Zlot miłośników śmiechu u bacy

Kiedyś wracałam od Bacy z poczuciem niedosytu. Teraz już wiem, że jedna przygoda się kończy, a druga zaczyna. Czakram radości w bacówce został naukowo potwierdzony – działa. Jak to powiedziała jedna z uczestniczek styczniowego zjazdu Katarzyna Bączkowska (niezwykła osobowość, którą mam nadzieję gościć w Halo Rybnik ) "Tu wszystko jest na TAK".

Tym razem było jeszcze bardziej energetycznie. Jeszcze więcej radości. W końcu spotkali się jogini śmiechu i sympatycy. Tych mniej wprawionym bolały kąciki ust ze śmiechu, ale i to minie.

Atrakcji było co niemiara, więcej niż w planie - u Bacy to normalne:

1. Ludzie - wspaniałe osoby promujące śmiech w całej Polsce.
2. Baca - Staszek robi klimat. I to dosłownie. W bacówce wszyscy czują się jak w domu. Tyle, że tu jest trochę więcej atrakcji – saunowanie do woli, piękne widoki, rytuały saunowe i smaczne posiłki. Więcej niż jesteś w stanie zjeść – ale i tak wszyscy jedzą.
3. Katarzyna Żurek – niezwykła saunamistrzyni z dużym dystansem do siebie.
4. Otwartość na nowe - za każdym razem, gdy przyjeżdżam, pojawia się coś nowego. Ot sauna, nowa balia, drzwi, prysznice, itd. A tym razem nowa sala warsztatowa, niecodzienna – mapę marzeń robiliśmy w saunie.

Dziękuję jeszcze raz wszystkim za udział. Kolejne spotkanie jest już pewne.
Tak więc do zobaczenia w Marcówce.

Uda, uda, łosie, łosie ;)

Uśmiechnięty bałwan

Mapa marzeń w saunie? Czemu nie?

Idealna pogoda i ognisko

Zajadamy się lokalnymi pysznościami

Edugra - dobry sposób na każdą wolną chwilę

Wieczorna przystawka przy saunie



Komentarze

Popularne posty