Muszę się przyznać, że z rowerem jakoś mi nie po drodze

Niby chcę, niby się szykuję, a jakoś nie wychodzi.
Za to po poznaniu pana Bogusława Monczyńskiego i jego żony, chętnie wskoczyłam na 2 kółka. Obciążenie 25 kg i próba złapania równowagi to było ciekawe doświadczenie.

Po chwili stwierdziłam, że to wielka frajda i byłam prawie gotowa zabrać się z nowo poznanymi gośćmi w ich kilusetkilometrową podróż.

Lubię nowe przygody i już, już bym się zgodziła... No, ale po pierwsze roweru brak.
Zew podróży wzywa? 

Na Indie przyjdzie jeszcze czas. Teraz trzeba załatwić kilka innych ważnych spraw. I to jest najpiękniejsze w podróżowaniu. Zawsze coś nas zaskakuje. Nawet, jeśli na początku nie idzie po naszej myśli, to po coś to jest. U mnie się sprawdza. A zmiany są na lepsze.

Lubię otaczać się ludźmi z pasją. Bo nawet jeśli coś na początku mnie nie kręci, to wspólnie nabiera to sensu. Dziękuję panu Bogusławowi za zaufanie. Wyrobiłam na zakrętach...

Komentarze

Popularne posty